Wymieranie trias-perm, Studia, Geologia historyczna
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
//-->4. Rachunek strat i stratW zasadzie nie było grupy zwierzęcej, która nie doznałaby uszczerbku w trakcie wymierania. Dlaniektórych jednak był to kres istnienia, inne odczuły kryzys w niewielkim stopniu. W celudokładnego scharakteryzowania tego wydarzenia należy niestety (taka wyliczanka jest po prostunudna) przeprowadzić przegląd strat w poszczególnych grupach systematycznych i ekologicznych.4.1. Korale i inne organizmy rafotwórcze. W zasadzie cały perm był okresem stopniowego upadkupaleozoicznych szczepów koralowców. Z początkiem lopingu rugosy są rzadkie, ograniczone dogłębokomorskich środowisk i reprezentowane przede wszystkim przez formy osobnicze.Ograniczone były one do rejonów tropikalnych (choć znane są zespoły korali czteropromiennych zpóźnego permu Spitsbergenu). Pierwszy epizod wymierania dziesiątkuje i tak nieliczne jużniedobitki licznego niegdyś rzędu. W lopingu ocalali szczęściarze przechodzą niewielką radiację,po czym główny epizod wymierania kładzie kres ich istnieniu. Co ciekawe, wszystko wskazuje nato, że jako ostatnie wymarły formy tworzące niewielkie kolonie. Historia innego imperiumpaleozoicznych koralowców - tabulatów - przebiegała podobnie. Do pierwszego epizodu dotrwałoniewiele form, zaś większość z nich została wtedy wybita. W odróżnieniu od swoichczteropromiennych towarzyszy (przynajmniej w sensie ekologicznym) nawet nie próbowały się potym pozbierać. W lopingu zaledwie wegetowały, znikając z zapisu kopalnego wraz z końcem tegopiętra. Niezwykle ważnymi organizmami rafotwórczymi w permie były mszywioły - czasemtworzyły one do spółki z glonami samodzielne rafy. Z pierwszego epizodu wymierania wyszłygruntownie przetrzebione, po czym rozpoczęła się gwałtowna radiacja, zakończona katastrofą naprzełomie lopingu i scytyku. W jej wyniku zniknął z powierzchni Ziemi rząd Fenestrata zaśpozostałe trzy rzędy paleozoiczne: Cystoporata, Treptostomata i Cryptostomata zostały zepchniętena margines ewolucji. Nielicznie reprezentowane dotrwały tylko do początku jury. Również inneorganizmy rafotwórcze przeżyły głęboki kryzys np. z 30 rodzajów Sphinctozoa zniknęło 21.Permskie rafy, powszechne aż do stropu lopingu zamarły i zostały we wczesnym triasie przykryteosadami klastycznymi. Dopiero po ok. 8 mln lat ponownie pojawiają się w zapisie kopalnymniewielkie budowle węglanowe tego typu.4.2. Trylobity. W permie są już bardzo nieliczne, po ostatniej wczesnokarbońskiej radiacji pozostałjedynie rząd Proetacea, reprezentowany przez rodziny Phillipsiidae i Brachymetopidae. Pomimo żerzadkie, to jednak przetrwały pierwszy epizod wymierania i dotrwały do samej granicy perm/trias.4.3. Szkarłupnie. Jest to grupa, chyba najsilniej dotknięta wymieraniem. Co prawda kilka innychtaksonów, nawet wysokiej rangi, zostało całkowicie unicestwionych, ale w późnym permie były onenieliczne i reprezentowały reliktowe linie ewolucyjne (np. trylobity). Szkarłupnie natomiastwykorzystały karbońsko - permski okres spokoju i świetnie się rozwijały aż do początku lopingu.Chociaż niektóre z ich gromad i podgromad chyliły się już ku upadkowi, jednak ich miejsce szybkozajmowali przedstawiciele bardziej progresywnych grup w obrębie tego typu - nieliczne iograniczone do pewnych obszarów były więc cystoidy oraz pierwotne jeżowce, zaś znaczenieuzyskiwały liliowce i rozgwiazdy. Już pierwszy epizod trzebi szkarłupnie gruntownie. Całkowicieznikają pęcherzowce, zaś pozostałe gromady zostają gruntownie przerzedzone. Krótki okresspokoju w lopingu grupa ta wykorzystuje na zaleczenie ran, jednakże główna faza wymieraniazmiata niemalże ten typ z powierzchni Ziemi. W zasadzie nie bardzo nawet wiadomo, jakie rodzajeczy rodziny przeżyły - prawdopodobnie przetrwał zaledwie jeden gatunek liliowca z podgromadyInadunata (pozostałe dwie podgromady późnopaleozoiczne - Camerata i Flexibilia - nie wchodzą dotriasu), jeden gatunek jeżowca oraz jakaś pierwotna rozgwiazda. Straty w obrębie typu szkarłupniwynosiły więc blisko 100%.4.4. Ramienionogi. Grupa ta rozdawała karty w zespołach bentonicznych prawie przez całypaleozoik. Również w permie były liczne i zróżnicowane. Pierwszy etap wymierania niszczy przedewszystkim zespoły tropikalne. W południowych Chinach znika 53 z 82 rodzajów i 112 ze 169gatunków. Wkrótce po tym następuje gwałtowna radiacja wysoko wyspecjalizowanych form,przytwierdzających się na stałe do podłoża na wzór koralowców (Richthofeniacae). Koniec permuprzynosi zagładę dla 90% rodzin i 95% rodzajów. Straty wśród gatunków były więc jeszczewiększe i zbliżyły się skalą do stwierdzonych w przypadku szkarłupni. Całkowicie znikają orthidy,strophomenidy, productidy i pentameridy.4.5. Małże. Kryzys permski okazał się zbawienny dla tej grupy zwierząt. Co prawda wyginęłoprawdopodobnie ok. 50% rodzajów oraz 3 rodziny, jednak są to wartości znacznie niższe niż wprzypadku innych grup organizmów bentonicznych, zaś dzięki równoczesnemu zniknięciu prawiewszystkich ramienionogów zniknęła konkurencja w zajmowanych przez nie biotopach. Szansy tejmałże nie zmarnowały, spychając przez cały mezozoik ocalałe ramienionogi do roli ewolucyjnegoskansenu. Co ciekawe, wiele późnopermskich gatunków i rodzajów, nieobecnych w dolnym triasie,pojawia się ponownie w połowie tego systemu. Podane powyżej liczby, dotyczące skali kryzysu wobrębie tej grupy mogą więc nawet być zawyżone.4.6. Ślimaki. Wymieranie w obrębie tej grupy było gwałtowne i zupełnie losowe. Pomimo iż łącznieznika z zapisu kopalnego 90% rodzajów, to jednak zaledwie 3 z 16 rodzin nie wchodzą do triasu.Bez znaczenia była wcześniejsza historia danego taksonu oraz jego przystosowania. W przypadkuślimaków obserwuje się podobne zjawisko "zmartwychwstania" późnopermskich gatunków jak umałży, co ogranicza nieco skalę kryzysu.4.7. Otwornice. W swoim czasie wiele oczekiwano po tych stworzonkach. Spodziewano się, że udasię na ich podstawie zarówno wyskalować wymieranie w skali globalnej, jak też określić jegoekologiczny zasięg. Niestety, niewiele z tego wyszło, albowiem okazało się, że wśród zespołówotwornicowych, podobnie jak w przypadku innych grup organizmów, zaznacza się silnyprowincjonalizm. Ograniczmy się więc do wymienienia faktów. Pierwszy etap doprowadził dozagłady fuzulinidów (45 rodzajów) - dużych, bentonicznych otwornic o skomplikowanej strukturze,bardzo powszechnych i zróżnicowanych w morzach permu. Pozostały formy niewielkie o prostejbudowie skorupki. Z nich w lopingu ponownie wyewoluowały rodzaje duże, będące ekologicznymiodpowiednikami wygasłych fuzulin. Przełom permu i triasu nie zaznaczył się już tak drastycznie.Wg różnych szacunków wymarło "zaledwie" 20 do 50% rodzajów, przy czym daje się zauważyćpewna wybiórczość wymierania - największego uszczerbku doznały formy duże o skomplikowanejformie skorupek oraz zamieszkujące morza tropikalne (te dwa zbiory mają ogromną częśćwspólną ...).4.8. Głowonogi. Amonitowate tradycyjnie brały aktywny udział w tym wydarzeniu biotycznym, wwyniku czego ledwo wchodzą do triasu. W profilach południowochińskich zaledwie 1 ze 103gatunków przekracza granicę perm/trias. Wymierają całkowicie goniatyty, które w późnym permiebyły już zdominowane przez świeżo powstałe ceratyty. Z tych drugich do triasu wchodzą niedobitkidwóch rodzin - Xenodiscidae i Otoceratidae. Przeżywają również prolekanity. Co ciekawe, bardzozbliżonych pokrojem permskich łodzikowatych wymieranie prawie nie dotyka. Czyżby chodziło oinny tryb życia, a może wrodzoną im obojętność na wszystko, co się dookoła nich dzieje?4.9. Morskie strunowce. Podobnie jak w przypadku łodzikowatych, wymieranie w obrębie tej grupyprawie się nie zaznacza. Bez większych strat wchodzą do triasu zarówno wszystkie podgromadyryb jak też pasożytujące na nich conodontophoridy.4.10. Owady. Historia tej gromady jest słabo poznana, jednak z tego co wiadomo na przełomiepermu i triasu wystąpił jedyny poważniejszy kryzys w historii grupy. Całkowicie wymiera 7 rzędówpierwotnych owadów paleozoicznych.4.11. Kręgowce lądowe. Świat kręgowców późnego paleozoiku był bogaty i różnorodny. Istniałowiele rzędów gadów, których przedstawiciele opanowali większość dostępnych nisz ekologicznych,być może poza obszarami polarnymi oraz tzw. niszą powietrzną (chociaż istniały niewielkie gadypokroju jaszczurki, fruwające lotem ślizgowym). Do tego dochodziły wielkie płazy tarczogłowe,pełniące w ekosystemach rolę krokodyli. Jest w zasadzie pewne, że jeden ze szczepów gadów (gadyssakokształtne - terapsydy) osiągnął stałocieplność, zaś jego przedstawiciele tworzyli ekosystemybardzo zbliżone do tych, które znamy dzisiaj zarówno z chłodnych lasów strefy umiarkowanej jak irównin pokrytych sawanną. Z największej "skarbonki" ze skamieniałościami istot lądowych -formacji gondwańskiej w Południowej Afryce - znane jest 309 gatunków gadów ssakokształtnychoraz około dziesięć razy mniej tekodontów i innych kręgowców. Kryzys najsilniej dotknął tamwłaśnie najliczniejsze i najsilniej zróżnicowane terapsydy - z najwcześniejszego triasu znamyzaledwie 11 gatunków. Cóż, 225 milionów lat temu mieliśmy naprawdę wiele szczęścia
[ Pobierz całość w formacie PDF ]